Liedera, do której oryginalniejszych znamion należał: również osobliwe przemieszanie elementów rodzimych z egzotycznymi, a także swoista obsesja ekscentryczności, wyrażająca się między innymi w podejmowaniu tematyki związanej ze śmiercią oraz z jej popularnymi symbolami. Nie tu zresztą kończy się historia omawianego tomu — a zarazem i poezji Liedera. Autor opublikował go w roku 1889 w Krakowie, podczas gdy sam przebywał w Paryżu, chłonąc pełną piersią uroki ówczesnej poezji francuskiej i przygotowując do druku nowy tom wierszy, który poprzedził osobno wydanym „prospektem". „Ponieważ pierwszy [zbiorek poezyj] — pisał w owym prospekcie (1890) — rozszedł się w tak bajecznie małej ilości egzemplarzy, że nie chcę jej wymienić, aby nie wywołać rumieńców wstydu na twarzy uczciwego czytelnika, przeto' przed wydaniem drugiego chciałbym z góry zabezpieczyć jego przyszłość przez ogłoszenie przystępnej prenumeraty." Następstwa tego prospektu były oczywiście nader wymowne, ale zupełnie nieoczekiwane.