Pierwszego przywoływał na potwierdzenie swoich opinii politycznych: „Synu ojczyzny, Dobry Celestynie, — przytaknij: Prawda, choć przy dobrym winie — i przy solistym z cielęcia rosole: — oboje pod nos masz na Króla stole...". Do drugiego pisywał, prozą i wierszem, listy pełne pieprznych anegdot o księżach i zakonnikach: „Adamie! znowu pisać do ciebie przyczyna...", odbierając w zamian (póki się nie poróżnili na śmierć w 1781 r.) nie tylko okolicznościowe apostrofy (jak owa w Dytyrambie) i przyjacielskie wzmianki, ale również osobny wiersz zawierający pochwałę bezżeństwa. Nie innego zdania był i bezżenny adresat tego wiersza, stale podkreślający uroki niepodległego umysłu i spokojnego życia. Najdobitniej podkreślił je w odzie Kto mądry? (1771), która przechowała również interesujące ślady jego rozkochania się w dalekich wędrówkach, właściwego również opiewanemu przez niego „Mądremu". Ren mu nie stawi ni Dniepr porożysty Granic, ni Wisła, co Wandę połknęła; Za kark Kaukazu pociągnie skalisty, W Memfis, ciekawy, wnet poprawia dzieła: Wschodem, Zachodem, Południem, Północą Obraca Mądry niepojętą mocą.